Jack Dorsey nie jest fanem nowych przepisów dotyczących kryptowalut

Jack Dorsey , dyrektor generalny Square i Twittera, nie jest fanem żadnych nadchodzących przepisów dotyczących kryptowalut .

Jack Dorsey nie popiera nowych zasad kryptowalut

Ma to sens, biorąc pod uwagę, że Square, jedna z jego firm, niedawno kupiła około 50 milionów dolarów w bitcoinach kilka miesięcy temu, aby stać się jednym z pierwszych przedsiębiorstw instytucjonalnych, które otwarcie wspierają bitcoin i posiada w nim tak duży udział. Prawdopodobnie Dorsey nie chce uderzyć w ten zakup.

Jednak w liście otwartym do Financial Crimes Enforcement Network (FinCEN) Dorsey wydaje się walczyć z tymi nowo odkrytymi zasadami, biorąc pod uwagę, że potencjalnie szkodzą one prywatności ludzi i ostatecznie utrudniłyby egzekwowanie prawa finansowego w dłuższej perspektywie.

Zasady, o których mówi, zostały początkowo wprowadzone w okresie Bożego Narodzenia . Proponują, aby każda osoba zaangażowana w transakcję kryptowalutową o wartości około 3000 USD lub więcej, otrzymała swoją tożsamość – w tym nazwiska i adresy – przekazaną ustawodawcom, aby można było je odpowiednio zbadać. Chodzi o to, aby upewnić się, że nie dochodzi do przestępstwa kryptograficznego, a jeśli do niego dojdzie, potencjalnie ułatwiłoby to znalezienie i zbadanie.

Dorsey jest temu przeciwny, twierdząc w swoim liście:

Gdyby propozycja została wdrożona w formie pisemnej, firma Square byłaby zobowiązana do gromadzenia niewiarygodnych danych o osobach, które nie wybrały naszej usługi lub nie zarejestrowały się jako klienci.

Wyjaśnił dalej, że zasady niewiele robią, aby powstrzymać tradycyjne przestępstwa finansowe i zamiast tego niepotrzebnie celują w osoby zaangażowane w transakcje kryptograficzne:

Niezgodność między traktowaniem gotówki i kryptowaluty zgodnie z propozycją FinCEN uniemożliwi przyjęcie kryptowaluty i naruszy prywatność osób… Jeśli matka klienta Square podaruje swojej córce 4000 dolarów w fizycznej gotówce, a córka zdeponuje te środki w banku, bank brak obowiązku zbierania informacji o matce klienta. Zgodnie z propozycją, gdyby ta sama transakcja została zrealizowana w kryptowalutach, bank musiałby wyjść poza relacje z klientami i wtrącić się do prywatnych informacji matki, aby córka mogła z powodzeniem zdeponować i mieć swobodny dostęp do jej prezentu.

Prawdziwym problemem w umyśle Dorseya jest to, że wysłałoby to funkcjonariuszy organów ścigania na kilka dzikich pościgów za osoby, które nie zrobiły nic złego, i obawia się, że wiele osób, w celu ochrony ich prywatności, ostatecznie zwróci się nieuregulowane kanały umożliwiające uniknięcie wykrycia, co może potencjalnie narazić ich na realne zagrożenie ze strony innych przestępców w przyszłości.

Należy chronić tożsamość ludzi
Dalej wspomniał:

Chociaż byłoby bezsensowne narzucanie przez FinCEN regulacji, które skutkowałyby mniejszym wglądem w działania, które zamierza monitorować, właśnie taki byłby wniosek… Jak napisano, te regulacje doprowadzą jedynie do podważenia określonych celów wniosku.